wtorek, 5 listopada 2013

Tylko Cejrowski idzie boso przez świat. My ubieramy buty. Jakie na jesień i zimę?

Jeden z czytelników zwrócił się do mnie z żalem, że żaden polski producent nie ma w swojej ofercie normalnych butów. Trudno mi było zaprzeczyć. Wystarczy spojrzeć:  pomylone kroje, zbędne dodatki, ozdóbki, a na dodatek wszystko poszyte kolorowymi nićmi. Niestety, Szykowny Lis tego nie nosi.

Jesteśmy zwolennikami konserwatywnego podejścia do elegancji. Tak naprawdę, marzą nam się zakłady szewskie, wprawni rzemieślnicy, którzy specjalnie na miarę każdemu klientowi wyprawiają porządne, skórzane buty. Możemy pomarzyć. Co prawda szewcy nie wyginęli, ale tacy którzy zrobią dobrego buta, wrzucają go do koszyka dóbr bardzo luksusowych.

Podjąłem się znalezienia prostego buta który nie będzie kosztował bóg wie ile, ale też nie rozleci się po pierwszej chlapie. Wszak wiadomo, że but to taka część garderoby, która nie trwa zbyt długo, więc moim zdaniem tym bardziej nie powinno się wydawać nań zbyt wiele. Jak widać poniżej, udało się wypatrzeć kilka nieprzekombinowanych par w cenach poniżej 400zł.

Pozwoliłem sobie podzielić buta na dwie kategorie: eleganckie i nie-takie-eleganckie.

Z tych pierwszych:
-Ryłko ~350zł


-Clarks (w zależności od sklepu) od 400zł

-Badura ~370zł 




No i te mniej eleganckie:

-Timberland ~370zł





-Ryłko ~399zł
-Bata ~339zł
To propozycje szeroko dostępne w większości polskich centrach handlowych.

Wychodząc jednak ponad to, co łatwo dostępne chciałem zwrócić uwagę na brytyjskiego (znowu) producenta Grenson, który oferuje klasyczne buty w nieco bardziej współczesnych formach.
http://www.grenson.co.uk/