Kilka dni temu zapytano mnie, dlaczego Szykowny Lis jest lepszy od innych blogów?
To proste- Szykowny Lis nie daje się ponieść trendom. Szafa SL będzie zawsze gustowna i na czasie, a Ty drogi czytelniku, dzięki moim poradom wydane pieniądze potraktujesz jako inwestycje na lata! :-)
Wracając do tematu. Dzisiejsza sugestia to klasyczna pikowana kurtka. Pierwszy raz zaprojektowana w 1965 przez przedsiębiorcę Steve'a Guylasa pod marką Husky na potrzeby rodziny królewskiej. Król musiał wyglądać szykownie zawsze, również na polowaniu, grzybobraniu czy jeżdżąc konno. W krótkim czasie pikowana kurtka stała się obowiązkowym elementem garderoby brytyjskiej klasy wyższej.
To właśnie flagowy model Husky Ltd. Pierwsze produkcje były nieprzemakalne, z poliestru, wypełnione nylonem w oliwkowych i granatowych kolorach. Wokół szyi pojawiał się sztruksowy kołnierz, który często zamieniano na stójkę bądź klapy (jak w przypadku marynarek). Kurtka zapinana na metalowe zatrzaski.
Według klasyka krój powinien być prosty, ,,pudełkowaty", jednak według mnie możemy się skusić na bardziej dopasowane, lekko taliowane kształty.
Obecnie moim faworytem ,,pikowania" jest brytyjski Barbour. W zasadzie, to zawsze uważałem, że to ich autorski model. Szyją solidnie i również na miarę brytyjskiej rodziny królewskiej. W Polsce dostępne m.in. w sieciach Peek&Cloppenburg, w cenach zaczynających się od 500zł. To dużo, jednak Barbour przetrwa wiele:
Ciekawa alternatywa w tej samej sieci od McNeal ~250zł:
Opcja River Island (z odpinanym kapturem), ~199zł:
Pull & Bear (odpinany kożuch), ~199zł:
w H&M i Zara również znajdziemy pikowane kurtki (150-200zł) jednak już trochę zbyt odbiegające od prekursora.