wtorek, 15 października 2013

Koszula sportowa (jaka tam ona sportowa...).

To taka, którą równie dobrze możemy ubrać do dżinsów, jak i pod marynarkę (bez krawata!). Generalnie nie wpisuje się w ramy formalnego stroju, jednak przy współczesnych realiach szybkiego życia człowieka interesu, z pewnością doda odrobiny komfortu, a mimo to nie ujmie szyku.

Jakie koszule wybieramy?

Moje ulubione to te z guzikami na kołnierzu. W zasadzie to mam tylko takie z guzikami, ale uprzedzam, że to nie jest kryterium wyboru! Wybieramy te proste, o stonowanych kolorach lub nieśmiertelne kraty, bez udziwnień. Zwracamy uwagę na guziki. Ostatnio bardzo dobrze komponują się kontrastowe kolory, np. białe/ perłowe do ciemnych/ w kratę koszul czy brązowe/ drewnopodobne do tych jaśniejszych.



Kilka przykładów:

1. (z wierzchu) Tom Tailor (Tom Tailor, Peek & Cloppenburg) ~150zł
2. Ben Sherman (TK Maxx) ~100zł
3. Paul Rosen (Peek & Cloppenburg) ~150zł
4. Jack & Jones (Vero Moda, P&C) ~80zł

Czym charakteryzują się bieżące kroje?

Kołnierzyk jest wyraźnie krótki, często dość ,,prostokątny" choć nie zawsze. Często można spotkać wcięcia oraz dopasowania talii. Zaznaczam, że to nie są twarde kryteria wyboru. Bierzemy pod uwagę te z dłuższym kołnierzem czy prostym luźnym krojem, którego sam jestem zwolennikiem.



Oto kilka propozycji brytyjskiej marki Folk:





Jak widać wyróżnia je prostota i stonowane kolory. Ceny od 95 funtów wzwyż, dostępne na http://www.folkclothing.com/shirting/

I JESZCZE NAJWAŻNIEJSZE!!!
Czego unikamy wybierając koszule?

Napisów, rysunków, ,,wypasionych" dodatków typu dżinsowe łaty na łokciach i ramionach pomimo tego, że ostatnim czasem na potęgę tego w popularnych masówkach. Równie godne pożałowania są naszyte brązowe elementy (czasem pasują, ale nie do koszul). Pamiętajmy też, że niektóre kraty zarezerwowane są dla stołówkowych cerat. Oto kilka przykładów:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz